Ciekawe miejsca i zabytki - informacja turystyczna

Kuba

Atrakcje turystyczne KubyKuba leży na 1500 mniejszych i większych wyspach Morza Karaibskiego i Oceanu Atlantyckiego. Wyspa Kuba jest największą ze wszystkich położonych na Karaibach i piętnastą z największych wysp świata. Nad wyspą górują 3 pojedyncze pasma górskie. Na zachodzie Cordillera de Guaniguanico, w centrum wyspy Guamhaya, a na wschodzie najwyższe góry Sierra Maestra, sięgające 2000 m. Teren między tymi wzniesieniami jest płaski lub lekko pofałdowany. Tutaj rozciągają się plantacje upraw trzciny cukrowej - największego skarbu Kuby.
Pomimo wieloletniej izolacji od świata i braku możliwości dynamicznego rozwoju Kuba potrafiła zachować swoje najlepsze walory i cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Znajdziemy tu nie tylko piękne rafy koralowe i jedne z najpiękniejszych plaż na świecie, ale także bogactwo kulturalne, oraz unikalny charakter życia mieszkańców. Możemy tu podziwiać zabytki mieszanki kultury hiszpańskiej z elementami afrykańskimi i karaibskimi. Ogromnym atutem Kuby są również jej mieszkańcy, którzy pomimo ogromnej biedy, zaskoczą nas swoją otwartością i przyjaznym nastawieniem.
Rozpoczynając swoją podróż po Kubie powinniśmy zobaczyć najpierw jej stolicę Hawanę. Jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc na Kubie są lokale w starej części Hawany o nazwie La Bodeguita i Floridita.
Kuba otoczona jest zewsząd malowniczymi zatokami i miniaturowymi wysepkami. Zwana czasem „perłą Antyli”. Raj dla miłośników nurkowania i amatorów dobrej zabawy.
Jest krajem kontrastów. Z jednej strony zobaczymy zatłoczone autobusy, niekończące się kolejki, puste sklepowe półki, rozpadające się budynki i wszechobecne pomniki dyktatorów, a z drugiej natomiast, rajskie plaże Varadero, najpiękniejsze zabytki doby kolonialnej w Hawanie i Trinidadzie, porywająca muzyka, niekończąca się fiesta, sztuka, z którą można obcować na rogu każdej ulicy i pełni ciepła, otwarci ludzie, wobec których trudno pozostać obojętnym. Tylko tu można zamówić na obiad piranię w domu Ala Capone, uczestniczyć w największym karnawale na Karaibach, obserwować z bliska rytuały santerii, który jest kubańskim odpowiednikiem voodoo i zadzwonić do Polski z telefonu na korbkę.
Będąc na wyspie poczujemy się jakby czas się zatrzymał. Nie zobaczymy tu billboardów, tylko plakaty z wizerunkami Fidela Castro i „Che” Guevary. Nie ma grafitti, tylko murale krzyczące „Viva la Revolucia!” i „Socialismo o muerte!”. Na parkingach brak nowoczesnych samochodów, są tylko modele cadillaców i buicków z lat 40. i 50., a po ulicach zamiast tramwajów mkną w nienaruszonym stanie autobusy „ogórki”. Wprost z progach domów uśmiechnięte Kubanki oferują wodę z sokiem prosto z rdzewiejących saturatorów, a zawody takie jak kołodziej, rymarz i zakrojczy nadal funkcjonują. Nikt tu się nie spieszy, wszyscy chodzą stale uśmiechnięci. Na Kubie muzyka nigdy nie milknie, a słońce nigdy nie gaśnie. Każdy, kto raz odwiedzi Kubę już zawsze będzie chciał tu wrócić, bo jej niepowtarzalny klimat uzależnia tak samo jak smak cygar z hawańskiej fabryki lub kubański rum.